Facebook - myślenie nie boli..

21 października 2010, 01:07:53 Kategoria: Ogólne

Nie jest żadną tajemnicą, że w ostatnim czasie popularność facebooka na naszym rodzimym podwórku - znacznie wzrosła. Obserwując przypływ nowych użytkowników, instytucji, firm itd... zaobserwowałem specyficzną rzecz.

Ten kto ma już konto na największym portalu społecznościowym wie pewnie że facebook składa się z 3 najważniejszych części: profili, stron i grup. Wytłumaczcie mi teraz dlaczego np. taki Teatr Wielki w Łodzi zamiast założyć stronę, zakłada profil przeznaczony dla zwykłych osób. W polu imię podaje “Teatr Wielki”, w polu nazwisko “W Łodzi”. Podobnych przykładów dla łódzkich firm i instytucji jest cała masa. Weźmy nowo otwarty klub Soma. Imię: Soma. Nazwisko: Klub. Być może się czepiam, ale wydaje mi się że człowiek inteligentny, zanim zacznie wpisywać podobne pierdoły, upewni się wcześniej że nie ma innego sposobu na założenie wizytówki danego obiektu lub organizacji.

Na stronie głównej facebook.com jest napisane jak byk: “Utwórz stronę dla gwiazdy, zespołu lub firmy.” Wydaje mi się również że powyższe zakładanie fikcyjnych profili jest w pewien sposób złamaniem postanowień regulaminu, który jasno określa że podawane dane muszą być prawdziwe. Mieliśmy już podobny przykład w związku z naszą klasą. Najpierw były tylko profile. Potem umożliwiono zakładanie profili fikcyjnych. Teraz weszły grupy. Skutkiem tego jest nieopisany burdel. Na facebooku natomiast dość szybko wprowadzono wszystkie potrzebne narzędzia. Dziwi więc ignorancja niektórych ludzi.

Pomyślcie proszę dwa razy zanim założycie profil jakiejś organizacji. Macie wybór,albo będziemy mieć wszędzie chaos, albo nauczymy się porządku i łatwiej będzie nam dotrzeć do szukanych informacji. Pamiętajcie że zakładanie stron i grup daje dodatkowe możliwości takie jak obserwowanie ruchu i aktywności użytkowników. To nie boli. Wystarczy czasami trochę pomyśleć.

Komentarze  15 komentarzy  Trackback  Trackback

Ubuntu 10.10

17 października 2010, 00:26:48 Kategoria: Oprogramowanie

Co robi informatyk jak dziewczyny mają go w dupie, w życiu raz mu się powodzi, a raz nie ? Informatyk i tym podobni nudziarze raczej nie umieszczają emo opisów na facebooku. Im to po prostu nie przystoi. Oni zabierają się za coś pożytecznego jak np. zrobienie aktualizacji swojego wypieszczonego Ubuntu do najnowszej odsłony 10.10, a potem opisanie tego na blogu. Ha !

Na co dzień jestem użytkownikiem komputera dla ograniczonych umysłowo czyli iMaca. Jest w nim fantastyczny system, do którego Steve Jobs dołożył swoją genialną filozofię: ma być tak zrobiony jak mi się podoba, a nie tak jak tego chcą użytkownicy. Skutkiem tego mamy bardzo stabilny, świetnie zrobiony Snow Leopard z takimi kwiatkami jak brak normalnie działającej funkcji „Wytnij“ i tym podobne. Nie będzie tutaj jednak jabłkowych dywagacji więc wyłączam iMaca i biorę do ręki laptopa z Ubuntu. Muszę śmiało powiedzieć że jestem pod wielkim wrażeniem najnowszej odsłony 10.10.

Zacznę może od wyglądu. Domyślny temat zapoczątkowany w poprzedniej edycji został gruntowanie dopracowany i wygląda wręcz prześlicznie. Osobiście wolę jasną modyfikację, która w połączeniu z rewelacyjną nową czcionką robi naprawdę bardzo bardzo pozytywne wrażenie. Kolejną rzeczą jest sama aktualizacja. Wszystko jest coraz bardziej dopracowane i niebezpieczeństwo popsucia systemu jest coraz mniej realne. W dodatku konsekwentnie, z wydania na wydanie kolejne błędy zostają wyeliminowane. Tak na przykład, bardzo uprzykrzający życie problem z kartami graficznymi Intela, który objawiał się migotaniem ekranu co jakiś czas, został definitywnie rozwiązany. Poza tym system działa szybciej i uruchamia się szybciej. Wiele aplikacji przeszło mały lifting i całość stanowi ładny, komponujący się ze sobą monolit.

Oczywiście zostały dalej te same debilne błędy jak np. brak normalnego zarządzania schowkiem czy też idiotyczne panele, ale jak widać twórców ubuntu chyba ktoś musi nieźle trzepnąć aby coś ruszyło się w tej sprawie. To samo tyczy się Evolution. Program musi być zminimalizowany do paska bo inaczej powiadamianie o nowej poczcie i jakakolwiek interakcja jest marzeniem. Jest tak z edycji na edycje i stwierdzam z całą szczerością że osoby pracujące w Canonical są albo troche niepełnosprytne jak Steve Praca albo leniwe. Skoro dało się ładnie załatwic sprawę z Empathy i Rhytmboxem to powinno też się dać z Evolution. Zaprawdę to dobry klient poczty jest !

Podsumowując, wszystko idzie w dobrą stronę. Canonical wydaje coraz lepsze Ubuntu. Ja mam o czym pisać, a Os X nie jest już najlepiej wyglądającym systemem :)

Komentarze  12 komentarzy  Trackback  Trackback

Zaczynam wierzyć w Łódzkie służby porządkowe

26 września 2010, 16:59:39 Kategoria: Ogólne

Wracając wczoraj z koncertu, dotarłem do mieszkania późnym wieczorem. O tej porze w soboty, z reguły prawie cała Łódź chodzi pod wpływem procentów, odreagowując ciężki tydzień. Powyższa zasada tyczyła się również grupki widzewiaków którzy radośnie szli sobie chodnikiem obok ulicy Piłsudskiego. Nie było by w tym nic nadzwyczajnego gdyby owa grupa nie zachowywała się dość agresywnie. Za główny punkt rozrywki wybrali oni sobie kopanie wszystkiego co popadnie oraz próbę demolowania przystanku wykrzykując radośnie przy tym „RTS RTS !”. Pozazdrościć Widzewowi takich kibiców. Jeden z tych radosnych chłoptasiów, niczym rasowy piłkarz, wziął sobie na cel stojący nieopodal kosz na śmieci. Nabrał wielkiego rozpędu po czym z całej siły kopnął w nikomu nie przeszkadzający metalowy pojemnik. Niestety kosz był dość solidnie zrobiony bo ani drgnął. Dając za wygraną, banda pajaców poszła dalej drąc się wniebogłosy. Nie uszli 300 metrów, a zaraz były przy nich dwa radiowozy straży miejskiej. Panów wylegitymowano. Jednego chojraka co się za bardzo stawiał od razu załadowano do radiowozu. Po resztę przyjechała policja.W dodatku na sygnale, więc musieli już coś wcześniej nabroić. Strażacy natomiast porobili zdjęcia zniszczeń i szybko odjechali. Podejrzewam, że nie obejdzie się bez solidnej grzywny .

Szczerze mówiąc, jestem pozytywnie zaskoczony reakcją służb miejskich. Myślę że kwestia bezpieczeństwa w Łodzi stale się poprawia i naprawdę widać to gołym okiem. Oby tak dalej !

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback

Dopalacze - Kilka słów do mediów, polityków i Dawida Bratko

09 września 2010, 12:00:00 Kategoria: Ogólne

Zazwyczaj staram się nie wypowiadać na temat dopalaczy, używek i tym podobnych. Jednak wokół tego tematu wyrosła już taka góra hipokryzji, że nie mogłem usiedzieć w miejscu. Wczorajszy program Uwaga ! TVN przelał czarę goryczy. Muszę w końcu wyrzucić z siebie to co myślę o tej całej sytuacji.

Kilka słów do mediów

Media w całym tym zamieszaniu odgrywają główną, jeśli nie decydującą rolę. Mogą się również pochwalić największą hipokryzją w podejściu do tematu. Takie media jak TVN czy Wyborcza, często na swoich łamach propagują życie na luzie, na pełnych obrotach. Ich ramówki pełne są reklam alkoholu i innych podobno “mniej szkodliwych” używek.Wyborcza w swoich artykułach często ma dość liberalny stosunek do marihuany.

Teraz wyskakuje taki szczyt inteligencji jak ta babka z programu UWAGA! TVN i robi rzewny reportaż na temat tego jakie to dopalacze są szkodliwe. Całość przeplatana jest procesją i płaczliwymi wyznaniami matki jednego kolesia. Wspomniany ziomek był tak szczęśliwy, miał pracę, dziewczynę, można powiedzieć: wszystko czego dusza zapragnie, że ... najadł się dopalaczy i kopnął w kalendarz. Cały reportaż jest tak żałosny, że aż śmieszny. Nasza bohaterka, reporterka TVN-u, biega dzielnie po całej Polsce i wypytuje bogu ducha winnych najemców, sprzedawców, czy mają wyrzuty sumienia, że jakiś debil wykazał się zerową odpowiedzialnością i zabił sam siebie.

Komediowym przebojem całego programu jest zapewne zaczepienie biednego dziadka który wynajmuje pomieszczenie pod sklep z “artykułami kolekcjonerskimi”. Nasza dzielna wojowniczka o Polskę bez dopalaczy odpala swój już legendarny tekst: “Czy nie ma Pan wyrzutów sumienia?”. Dziadek patrzy na nią jakby zobaczył właśnie kosmitę z odległej galaktyki, po czym przytomnie rzuca jej tekstem: “A kto za mnie spłaci kredyty ?”. Po takiej odpowiedzi laska powinna dać już sobie spokój ze zwiedzaniem smartszopów.

Niestety albo i stety (ku uciesze osób które dawno nie oglądały dobrego kabaretu) czarnowłosa legenda TVN-u nie daje za wygraną i postanawia dorwać ojca sukcesu dopalaczy - Dawida Bratko.

Kilka słów do Dawida Bratko

Ziomek. Szanuje Cię, że umiesz zrobić w bambuko cały system prawny w Polsce i obnażasz debilizm polskich polityków. W pewien sposób również podziwiam cię że w tak młodym wieku wbiłeś się w rynek i osiągnąłeś błyskawiczny sukces. Ale...

Znajdź sobie kogoś od marketingu. Serio. Powiedz mi, na jaką cholerę pchałeś się do tego programu. Posadzili cię na krześle w przyciemnionej sali, naprzeciwko laski której poziom inteligencji urąga średniej przeciętnego polaka. Zasłonili twoją twarz. Generalnie zrobili z ciebie przestępcę. Do tego dochodzą twoje elokwentne odpowiedzi typu:

TVN: Co sądzisz o politykach ?
DB: To są debile
TVN: Aa o ludziach którzy kupują twoje produkty ?
DB: No że są debilami.

Stary, nie umiałeś sklecić jednego normalnego zdania. Podać jednego sensownego argumentu na swoją obronę. Gdybyś chociaż trochę pomyślał to zrozumiałbyś że masz ich sporo. Wystarczyło że odpowiesz atakiem na atak. Ona atakuje cię ,czy nie masz wyrzutów sumienia itd itp.... Na litość boską, zamiast odparować jej że nawet jak się nawpieprzasz panadolu z wódką to jest to cie w stanie zabić, to ty siedzisz jak ten tłuk i nie umiesz jej nawet porządnie odparować.

Następnym razem jak będziesz się pakować przed kamery to albo wystaw kogoś kto nie będzie siedział jak poobijane jabłko, albo chociaż zadzwoń do mnie. Zniszczyłbym każdy argument tej kobiety w kilka sekund, mimo że nie siedzę w tym temacie... Niniejszym przechodzimy do sedna sprawy czyli do naszych ukochanych polskich polityków.

Kilka słów do polskich polityków

Nie od dzisiaj wiadomo, że polska scena polityczna nie grzeszy inteligencją. W walce z dopalaczami jednak, przekroczyli wg. mnie wszelkie logiczne zasady postępowania. Logika działania rządu w sprawie dopalaczy jest nawet niższa niż logika działania niemowlaka który dopiero zaczyna chodzić.

Co robi dzieciak który właśnie zaczyna chodzić i napotyka na swojej drodze przeszkodę której nie może pokonać. Słodki bachor nie wali głową w taką przeszkodę, ale albo stara się ją obejść albo daje sobie siana lub też płaczem wzywa rodzica który pomoże mu dany problem pokonać.

Teraz co robią polscy politycy. Polscy politycy napotykają na swojej drodze przeszkodę którą rzecz jasna są dopalacze. Nie myśląc długo, ta banda inteligentów delegalizuje substancje. Chwilę potem okazuje się że ludzie, którzy w większości są wykształceni, po studiach uchwalili w zasadzie martwą ustawę, bo co to za problem dla chemika zmodyfikować trochę skład preparatu. Normalnie myślący człowiek (a może lepiej: logicznie myślący człowiek) w takiej sytuacji stara się zatrzeć negatywne wrażenie i wymyślić jakieś inne wyjście. Niestety. Polscy politycy wpadają na genialny w swojej postaci pomysł. Zdelegalizujmy kolejne substancje. Tym samym pokażmy światu jacy jesteśmy mądrzy. Serio, żaden debil nie wpadłby na tak mądry pomysł jak walka z wiatrakami (chemikami).

Podsumowanie

Wiecie co jest w tym najgorsze ? Że przez debilizm posłów których wybraliśmy w wolnych wyborach cierpią właśnie dzieciaki z rodzin patologicznych.Dzieciaki których rodzice nie nauczyli odpowiedzialności, które od nikogo nie mogą dowiedzieć się na ile dana substancja bądź preparat jest szkodliwy.

Smutne i zarazem szokujące jest to że firmy zajmujące się produkcją dopalaczy muszą prowadzić wojnę z państwem zamiast siąść do jednego stołu i porozmawiać o rzeczywistych zagrożeniach jakie niesie spożywanie w nadmiarze danych preparatów. Jestem pewien (a przynajmniej mam taką nadzieję) że jeśli byłaby dobra wola z obu stron to można byłoby ten rynek kontrolować. Wypuszczać preparaty które byłyby odpowiednio oznaczone ostrzeżeniami.Dopalacze których działanie byłoby znane i potem nie byłoby takich sytuacji jak ta w szpitalu, że lekarze nie wiedzą jak leczyć danego pacjenta.

Niestety są to tylko pobożne marzenia. Jak na razie mamy tylko media promujące dopalacze swoją hipokryzją. Sprzedawców którzy mają wszystko gdzieś i których jedynym problemem jest unikanie coraz to bardziej udziwnianych kontroli. Wreszcie mamy genialnych polityków którzy za nasze pieniądze wypuszczają martwe ustawy.

Ktoś powie. Najlepiej to nie pić, nie brać, nie palić. Nie żyjemy jednak w utopijnym świecie. Żyjemy natomiast w świecie w którym ze wszystkich stron czyhają różne zagrożenia i potrzeba ludzi którzy mają trochę oleju w głowie aby wiedzieć jak to wszystko ogarnąć i jak sobie z tym radzić.

Komentarze  14 komentarzy  Trackback  Trackback

Ubuntu 10.04 Lucid Lynx - Wrażenia na gorąco

02 maja 2010, 11:43:27 Kategoria: Internet , Oprogramowanie

Po kilku dniach użytkowania najnowszej odsłony czas na małe podsumowanie. Ubuntu na moim laptopiemiałem od wersji 9.10, obok Windowsa 7 który zaczął sprawiać problemy już od początku. Ubuntu 9.10 działał bardzo dobrze, w zasadzie nie miałem z nim większych problemów. Cały sprzęt został wykryty, compiz działał aż miło. Zero jakiegokolwiek kombinowania. Zachęcony tym sukcesem, postanowiłem dać najnowszej odsłonie szanse. Pobranie aktualizacji poszło sprawnie. Sama aktualizacja już nieco dłużej, spokojnie ponad godzinę.

Pierwsze uruchomienie nowego systemu wiązało się z dośc przykrym zaskoczeniem. Znikły gdzieś wszystkie obramowania okien. Musiałem ustawić domyślną, najnowszą kompozycje ubuntu i zrestartować system aby to wszystko zaczęło normalnie wyglądać.

Wygląd ogólnie na duży plus. Nowy motyw wygląda bardzo ładnie, jest dopracowany i szybko się do niego przyzwyczaiłem. Oczywiście w wersji jasnej. Myślę że przez dłuższy czas przy nim pozostane. Jedną z kolejnych zmian to pasek powiadomień w prawym górnym rogu. Szczególnie jeśli chodzi o rhytmboxa, konta pocztowe, empathy lub pidgina itd... Jak dla mnie jeśli to ma iśc w tym kierunku to co jak co,ale jest to bardzo złe rozwiązanie. Trzeba kliknąć w ikonkę koperty aby dostać się do menu, w którym dopiero będzie lista nowych zdarzeń. Jak dla mnie całkowita porażka. Jestem przyzwyczajony że klikam raz w ikonkę poczty - uruchamia się evolution. Klikam raz w rhytmboxa, uruchamia się program. To co teraz wymyślili to jakieś nieporozumienie. Mam nadzieje że pomysł będzie ewoluował w dobrym kierunku.

Również bardzo pozytywnie zaskoczyło mnie Empathy. Po zainstalowaniu wtyczki do gg, mogę z czystym sumieniem wyrzucić topornego pidgina, który na 9.10 był najbardziej niestabilną aplikacją z chorym interfejsem.

Jeśli chodzi o sprzęt to coś zostało w tej wersji lekko skopane. Jeśli poprzednio nie miałem żadnych problemów z wyświetlaniem, tak teraz co jakiś czas ekran mi miga i pojawiają się lekkie zakłócenia. Wprawdzie wymienione zakłócenia są sporadyczne i da się z tym żyć, jednak poprzednie wersje ubuntu nie miały problemów z obsługą wbudowanych intelowskich kart graficznych.

Druga sprawa to mikrofon. Karta dźwiękowa została wykryta i ładnie działa. Jednak za nic nie potrafiłem uruchomić mikrofonu. Po przerzuceniu kilku tematów na forum ubuntu doinstalowałem linux-backports-modules-alsa i cudownie zaczęło wszystko śmigać.

Na koniec problem (ficzer?) którego nie mogę zrozumieć. Niech mnie ktoś oświeci. Jak to możliwe że w Ubuntu, który dośc agresywnie wchodzi na komputery użytkowników nie ma normalnej obsługi schowka ? Kolejna wersja i ten sam problem. Kiedy zamykam program, np. opere, firefoxa, i wcześniej skopiuje z niego przykładowo adres url. To potem mogę tylko pomarzyć żeby go gdziekolwiek wkleić. Najzwyczajniej po zamknięciu programu, usuwana jest również zawartość jego schowka. Takie rozwiązanie to wg. mnie jakaś totalne nieporozumienie. Używałem BeOs-a, Windowsa, używam również OS-X i tylko ubuntu rozłożyło mnie na łopatki tak nielogicznym rozwiązaniem.

Za wyjątkiem powyższych problemów, system po kilku dniach się "rozkręcił". Kilka razy bezpośrednio po aktualizacji się zawiesił lub działał wolno, ale teraz działa zupełnie przyzwoicie a praca na nim jest bardzo przyjemna (gdyby nie ten schowek arghh !).

Komentarze  11 komentarzy  Trackback  Trackback

Kaczyński w kościele

28 kwietnia 2010, 19:41:19 Kategoria: Polityka

Nie przed kościołem, nie w przedsionku, ale w środku w kościele zbierane są podpisy dla Jarosława Kaczyńskiego który będzie kandydować na stanowisko prezydenta. Jest to niestety dobitny przykład na to jak polskiemu kościołowi daleko od jakiejkolwiek apolityczności. Osoba która zechce dopisać się do listy dostanie w nagrodę zdjęcie tragicznie zmarłej pierwszej damy wraz z mężem. Czary goryczy dopełnił fakt że kilku dziadków za nic miało fakt że kilkanaście metrów dalej odprawiana jest msza i już w trakcie komunii wpisywali się na listę. Odprawiającemu msze księdzu jak i drugiemu który siedział w konfesjonale, jak widać to zbytnio nie przeszkadzało...

Komentarze  37 komentarzy  Trackback  Trackback

Mahomet i South Park - moje 3 grosze

23 kwietnia 2010, 14:29:03 Kategoria: Ogólne

W świetle ostatnich wydarzeń a konkretnie zablokowania przez Comedy Central dwóch epizodów South Park (Super Best Friends i najnowszego pt. 201) chciałbym wyrazić swoją opinię na ten temat. Uważam że jest to wręcz żałosne, niesprawiedliwe, niezrozumiałe i godzące w wolność słowa zachowanie. To co zrobiło Comedy Central z ostatnim odcinkiem wręcz woła o pomstę do nieba. Najzwyczajniej w życiu ocenzurowano całą końcówkę ostatniego odcinka.Całość to jedna wielka kpina.

W oficajlnym oświadczeniu jakie wydali Matt i Trey, obaj twórcy kreskówki stwierdzili że od 14 lat nigdy nie spotkała ich podobna sytuacja żeby stacja która wyświetla ich serial, wypaczyła totalnie jego znaczenie. O co poszło ? Oczywiście o wizerunek Mahometa. W swoich epizodach twórcy South Park nabijali się już niemal z wszystkich: żydów, chrześcijan, mormonów, scjentologów, ludzi grubych,chudych, głupich, chorych, zdrowych.. i wielu wielu innych osób. Często był to bolesny prztyczek w nos ponieważ w rzeczywistości większość odcinków kończyła się świetną puentą, nierzadko bardzo celną i przemyślaną.

Jeśli chodzi o Mahometa został on w odcinku "201" potraktowany wyjątkowo ulgowo. Za wyjątkiem Super Best Friends (który de facto utrzymywał się w sieci przez dobre kilka lat) postać Mahometa był przez cały czas ukryta a żarty na jej temat można uznać za niezwykle łagodne. Tym bardziej zastanawiające jest dla mnie posunięcie Comedy Central, która zażądała usunięcia jednego odcinka, i totalnie wypaczyła (nie informując o tym autorów) znaczenie najnowszego epizodu.

Okazuje się że w Ameryce panuje tylko pozorna wolność słowa.Zwrócili na to uwagę w jednym z wywiadów Matt i Trey: łatwo jest jechać równo po katolikach, żydach, mormonach bo oni co najwyżej zaprotestują. Natomiast jeśli chodzi o muzułmanów to panuje jakaś niepisana cenzura. Wszyscy nagle nabierają wody w usta.

To jest właśnie rodzaj hipokryzji w USA i nie tylko.W życiu łatwiej jest udawać bohatera kiedy lży się bezbronnych, ale nagle jak już ktoś rzuci ci groźbę to chowasz głowę w piasek. Szkoda że oprócz terrorystów obłożonych ładunkami wybuchowymi, nikt nie zauważa że ta banda zakompleksionych arabów zaczyna również terroryzować nasze codzienne życie. Co najgorsze, przykład stacji telewizyjnej Comedy Central jasno daje do zrozumienia, że jest na to ciche przyzwolenie.

Komentarze  3 komentarze  Trackback  Trackback

Koncert Gospel !

22 marca 2010, 13:24:25 Kategoria: Muzyka

Dzisiaj pozwolę sobie na małą reklame :). The Gospel Time ( w którym występuję ), z towarzyszeniem sekcji rytmicznej zespołu Freeks oraz Chór Gospel 8dzień z towarzyszeniem sekcji rytmicznej zespołu Tao, mają zaszczyt zaprosić wszystkich na koncert muzyki gospel który odbędzie się 25 Marca w Łódzkim Domu Kultury o godzinie 19. Po więcej informacji zapraszam na stronę zespołu. Zapoznajcie się również z plakatem.

Strona wydarzenia na facebooku: tutaj

Komentarze  Dodaj komentarz  Trackback  Trackback

The Gospel Time ogłasza nabór :)

24 lutego 2010, 14:31:53 Kategoria: Muzyka

Pozwolę zamieści sobie tutaj to mini ogłoszenie ponieważ wiem że masa ludzi z Łodzi czyta joggera. Chór The Gospel Time ogłasza nabór. Poszukujemy facetów do głosów męskich i dziewczyn do głosów żeńskich :D. Jeśli ktoś ma już jakieś doświadczenie muzyczne to tym bardziej zapraszamy :) Zapraszam do odwiedzenia strony, gdzie dowiecie się jaki rodzaj muzyki wykonujemy i zobaczycie jak to wszystko wygląda. Jeśli znacie kogoś kto chciałby sobie pośpiewać, proszę przekażcie mu tą informację. Wszelkie informacje kontaktowe do mnie macie na stronie kontaktowej.Odpowiem na każde pytanie :)

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback

DreamMail Polska

10 stycznia 2010, 22:43:52 Kategoria: Internet

Ireneusz Macedowski podesłał mi info na skype o nowo otwartej, polskiej stronie programu pocztowego DreamMail . Oto adres: http://www.dreammail.pl. Pamiętam jego aktywność jeszcze na europejskim forum i z czystym sumieniem mogę wam polecić tę stronę. Na pewno żadne pytanie dotyczące tego chińskiego klienta pocztowego, nie pozostanie bez odpowiedzi.

Komentarze  1 komentarz  Trackback  Trackback


Portfolio Email